Humor

Jesteś tu: » Strona główna » Humor
Nick:
Treść:
-Jakiego języka obcego nie rozumiesz ?
-Matematyki!
ja (IP: 83.238.224.231 | 2014-02-03, 19:04:27)
Chwilę przed mszą do zakrysti wchodzi ksiądz. Ministranci uważnie mu się przyglądają i z podziwem mówią:
-Wow, jakie ksiądz ma fajne, nowe, zamszowe buty.
-Nie za mszowe, tylko za moje.-odpowiada ksiądz.
Szkiełki (IP: 176.109.160.251 | 2013-06-16, 13:34:31)
W domu
syn do ojca:
- tato mama kazała kupić mąkę
tato:
a po co?
syn:
- bo chce zrobić ciasto!
tata:
ciasto? a po co jej ciasto? Ma w domu przecież taaakie ciacho!
darkun (IP: 37.128.61.142 | 2013-04-13, 15:56:22)
- Co to jest nieskończoność? - pyta nauczycielka.
Jaś odpowiada:
- Na przykład rok szkolny.
Ja :) (IP: 81.168.172.27 | 2012-11-08, 20:13:01)
Dwie blondynki oglądają TV. Nagle jedna mówi:
- Ty patrz, Benedykt XVI!
Na to druga:
- A Kubica który?
Ja :) (IP: 81.168.172.27 | 2012-11-08, 19:51:02)

jadą dwie blondynki przez las i jedna mówi do drugiej -patrz jaki piękny las a ta druga odpowiada -nie widzę, bo drzewa mi zasłaniają

nick (IP: 83.238.234.67 | 2012-11-08, 18:38:45)
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem ćmą.
- Psychiatra piętro niżej.
- Ale tylko u pana jest zapalone światło.
Remi (IP: 31.63.216.71 | 2012-09-12, 16:27:30)
Kobieta stoi przed lustrem i mówi do męża:
-mam zmarszczki,wolniej biegam.Powiedz mi choć jedną moją zaletę...
Na to mąż odpowiada:
-Ale za to wzrok masz dobry!!!
i am (IP: 83.238.227.189 | 2012-06-25, 17:46:41)
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach
brzydal (IP: 31.175.44.144 | 2012-04-14, 11:11:35)
Dwie sowy siedzą na gałęzi. Jedna mówi:
- Hu,hu.
A druga:
- Ale mnie przestraszyłaś.
Miśka (IP: 83.26.134.67 | 2012-04-07, 18:32:17)